Polacy kupują zachodnie firmy
Polscy przedsiębiorcy szturmem przejmują spółki w Europie zachodniej zaczynając od Niemiec.
Oferują kapitał, nabywają technologie, marki, produkty i bazę klientów. Pomaga pokoleniowa zmiana, problemy z sukcesją w rodzinie i konieczność znalezienia nowego właściciela najlepiej przed pięćdziesiątymi piątymi urodzinami.
Fuzje i przejęcia (ang. mergers and acqusitions, M&A) wymagają szerokiej komunikacji wewnętrznej, pomiędzy spółkami oraz na zewnątrz z regulatorem, dostawcami, mediami (co najmniej press release’y), oraz oczywiście z klientami o zmianach, nowych produktach, ale także procesach i strukturach.
Jak rozmawiać by biznes "nie utykał"
Z kupowaną spółką popłaca poświęcenie czasu na ceremonie – zapoznawcze wizyty i telefony. Bo nadchodzą trudne tematy. A lepiej się rozmawia na przyjaznym gruncie.
Przejęcie przedsiębiorstwa to duża zmiana dla zarządu i pracowników. W budowaniu zaufania pomaga zaproszenie ludzi ze spółki kupowanej na wewnętrzne spotkania i grupy robocze. Wizyty, częste telefony, wspólny chat tak szybko jak to możliwe i współdzielenie ekranu są potrzebne stale i naprzemiennie.
Akwizycja to okazja by poćwiczyć komunikację z zarządem po obu stronach. Atencja gwarantowana.
Można się zrealizować pisarsko.
Notatki ze spotkania warto wysłać przed spotkaniem, po spotkaniu oczywiście też. Amerykanie tego doskonale uczą głosząc: powiedz im co im powiesz, powiedz im to, powiedz im co im powiedziałeś. Będą również potrzebne mema, zapowiedzi zmian, instrukcje, przewodniki i FAQs przy czym czas przeznaczony na ich przygotowanie zwraca mi się z nawiązką.
Stale wydarza się dogrywanie wewnętrznych żargonów. Bywa, że prezes kupowanej spółki pyta co oznacza skrót nazwy 1 systemu w spółce kupującej i nikt mu nie potrafi odpowiedzieć.
Wybór najlepszych praktyk to w tym przypadku skoordynowanie wszystkich praktyk, kanałów i mediów jakie są dostępna. Dowiedz się na dedykowanym szkoleniu jak komunikować się z kontrahentami z Wielkiej Brytanii i Francji by zamykać transakcje.